sobota, 18 kwietnia 2015

Prolog


To ten dzień. Idę do szkoły, w końcu po długiej przerwie spotkam się z przyjaciółmi. Jestem Violetta Castillo i jestem dosyć... rozrywkową dziewczyną. Od zawsze interesowałam się muzyką, a szkoła była... po prostu szkołą, do której trzeba uczęszczać, aby coś w życiu osiągnąć. Ale ja, nie chcę niczego takiego osiągać. Chcę po prostu się bawić, jak wiele osób w moim wieku. W końcu 17 lat to nie jest wiek, do myślenia o pracy i planowaniu rodziny. Oooo, co to, to nie! Na dzieci jeszcze nie pora!
Mam wspaniałego chłopaka - Diego Hernandez to największe ciacho w szkole i nie jedna mi go zazdrości. Czuję się cudownie w jego towarzystwie. Taka... wyjątkowa. Tak, wyjątkowa to dobre słowo! Mogę dokopać innym laską, bo mam najcudowniejszego faceta na świecie przy sobie. No i oczywiście numerek jedne w tej szkole. Ale to nie o to chodzi. Po prostu się kochamy, a to podstawa. Jesteśmy ze sobą rok i nie mamy przed sobą żadnych tajemnic. Mówimy sobie wszystko!
Poza moim najukochańszym Diego jest jeszcze Francesca, Ludmiła i Leon. To moi przyjaciele i kocham ich nad życie. Leon to wspaniały facet, na którego mogę liczyć w każdej chwili i sytuacji. Pamiętam, że jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy potrzebowałam wsparcia zjawiał się przy mnie, zastępując Diego. Zna mnie na wylot, tak samo jak Fran i Lu.
Moi rodzice są po rozwodzie. Tata mieszka w Chile, zaś my w Buenos Aires. My - ja, mama Maria oraz czternastoletnia siostra Candelaria. Tak jak teraz jest okej i nie chcę aby coś się zmieniło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz